ciekawe kto tu zagląda... ;)
a mówiłem już, że:
cele są po to, aby w miejsce zrealizowanych wyznaczyć sobie nowe, trudniejsze
? ;)
dobrze jest,
bardzo jest.
i pewnie będzie lepiej ;)
Nienawidzę, gdy serce walczy z rozumem...
bo nigdy nie wiem, komu kibicować.
To zabawne, że częściowo rozwiązany problem jest większym problemem, niż gdyby pozostał sam sobie.
Jak co roku, ostatnie dni przed zmianą daty obfitują w refleksyjno-retrospektywne tematy. Zewsząd bombardują nas podsumowania czy wspomnienia minionych dni. W całym tym zgiełki widać także drugi nurt. Nurt snucia planów na przyszłość, kierunku zmian, ale i najzwyklejszych ludzkich postanowień i życzeń. Te ostatnie charakteryzują się niestety nadmierną fantazją, i tak postanowiłem wspomnieć wszystkie te sprzed roku i poddać je porównaniu z szarą rzeczywistością. Szybko jedna owy plan musiałem porzucić, by nie pogrążyć życzeń w utopii. Toteż pozostańmy przy tym, by kolejny był lepszy od poprzedniego, jako marzenie nie ściętej głowy.
Żeby nie było tak smutno, wspomnę o mojej nowej pasji. Choć od dziedziny tej zwykle stroniłem, w ostatnim czasie za sprawą jej zgłębiania, zauważyłem że niezwykle mnie to ciekawi. Zaczęło się od tego wszystkiego co mnie otacza: ludzi, budynków, ulic. Przecież każdy z tych elementów niesie ze sobą jakąś historię, niekiedy piękną, innym razem tragiczną. Każdy z tych elementów niesie ze sobą także naukę na przyszłość, niesie ze sobą mądrość, a gdyby tego było mało, zdradza nam odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące nas. Dlaczego żyjemy w taki sposób i w takim miejscu, jak żyło się naszym przodkom, jakie problemy napotykali, jakie radości ich spotykały. Niezwykłe świadectwo ludzkości które, jak się okazuje, może pasjonować. Począwszy na najbliższym otoczeniu, na historii narodu kończąc. I choć same powszechnie znane daty, wydarzenia oraz wszystko to, czego uczą nas w szkołach nigdy nie będzie dla mnie jakoś szczególnie ważniejsze, niż sam fakt ich wystąpienia jako tło historyczne, o tyle każda ludzka historia godna jest chwili uwagi, empatii i refleksji.
Tym samym polecam każdemu chwilę zadumy nad historią własnego miasta, oraz społecznych aspektach historii naszego kraju, bowiem jest ona piękna.
pozmieniali tu coś, ku mojemu zdziwieniu (niezadowoleniu?)
poprawię innym razem, podobnie jak napiszę coś sensownego
PS kiedy będą wakacje? :D
To niby ferie, chwila niepokornego spokoju.
Idealna pora, na rozwiązanie problemów,
tylko jak je rozwiązać,
jeśli nie zależą tylko ode mnie?
Może jednak się mylę i istnieje jakiś sposób,
na złapanie tego, na czym tak bardzo mi zależy.
Jak dobrze, że istnieje nadzieja,
jak źle, że to tylko nadzieja.
Tak oto zatraca się spokój,
w imię wyższych wartości.
Tak rodzą się marzenia,
a może nawet i spełniają.
i wszystkie zalety, wartości,
to chyba nie jest nic.
gdy zaskoczony słowem,
zamknę oczy i widzę to samo
gdy zaskoczony czynem,
zobaczę więcej, niż widziałem
zwyczajny, niepozorny gest,
a może znaczący i jednoznaczny?
ważne,
ale magicznego nacechowania
świętom nie ujmuje.
nie sądziłem, że te dni
mogą nieść ze sobą aż tyle.
i nawet jeśli to wszystko minie
razem ze świętami... nie minie!
a może byłem grzeczny
i Mikołaj wysłuchał najszczerszych życzeń?
zamknąłem oczy, otworzyłem je
czynność tę powtórzyłem jeszcze kilka razy
zamknąć, otworzyć,
a wszystko to zielone.
roboczo: stan przedeuforiowy
praktycznie? ktoż to wie...
zamknąłem oczy, otworzyłem je
i nadal tam byłem...
zamknę jeszcze raz,
jak otworzę, to gdzie będę?